Wstępniak.

Zacząłem swój blog 17go października 2014r., cel - oddzielić dobre od złego, ocenić na bieżąco obiektywnie i (bardziej)subiektywnie to co wypiłem, dorobić się własnej bazy piwnej, do której można zawsze wrócić i przypomnieć sobie, co konkretne piwo sobą reprezentuje. Ostatni tydzień to 1 piwo każdego dnia (maraton jak dla mnie, bo zazwyczaj piwo - najczęściej pszeniczniaki (szczytem był Paulaner czy Primator) i wytwory Browaru Fortuna dostępne w marketach - pijałem tylko w weekendy), poprzedzone długim studiowaniem zapachu, smaku i prezencji samego trunku. Zamiast jednak wrócić do najlepszego, mam już całą listę nowych piw do spróbowania, listę klasyków z gatunku "must-have" a niemal każdego dnia odkrywam nowe perełki do zdobycia. Nawet siebie nie podejrzewałem, że można za małe piwo dać 30-50zł i jeszcze być z tego dumnym, a po wypiciu usatysfakcjonowanym!

środa, 14 listopada 2018

De Moersleutel - Double Roast Brandmeester’s Sidamo Ethiopia

Double Roast Brandmeester’s Sidamo Ethiopia to Imperial Porter z dodatkiem kawy Sidamo (washed) z Etiopii, uwarzony w holenderskim Brouwerij De Moersleutel. Piwo ma 10% obj. alkoholu, 25 Plato, w składzie: woda, słód jęczmienny, chmiel, kawa, drożdże. Na ratebeer ocenione na 99/96 punkty overall/style. Warka z datą do sierpnia 2023 roku.


Puszka 440ml, brak pełnego składu i parametrów na przyklejonej etykiecie. Piana nieduża, szybko opada do firanki, barwa czarna, nieprzejrzysta. W aromacie przyjemna, delikatna i szlachetna kawa, kakao, lukrecja... W smaku półwytrawne, mocno kawowe, z solidną, palono kawową goryczką i czekoladowym finiszem. Lekko rozgrzewające alko, niskie wysycenie, dość pełne, nieco lepkie, nieco popiołowe w odbiorze.


Równie fajne co wersja Lintong Sumatra, jednocześnie wyraźnie inne - Ethiopia jest kawą subtelniejszą, delikatniejszą, mniej aromatyczną, za to bardziej czekoladową i z zauważalnie mniejszą kwasowością.

Cena: 5,17€

8/10 pkt







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz