Wstępniak.

Zacząłem swój blog 17go października 2014r., cel - oddzielić dobre od złego, ocenić na bieżąco obiektywnie i (bardziej)subiektywnie to co wypiłem, dorobić się własnej bazy piwnej, do której można zawsze wrócić i przypomnieć sobie, co konkretne piwo sobą reprezentuje. Ostatni tydzień to 1 piwo każdego dnia (maraton jak dla mnie, bo zazwyczaj piwo - najczęściej pszeniczniaki (szczytem był Paulaner czy Primator) i wytwory Browaru Fortuna dostępne w marketach - pijałem tylko w weekendy), poprzedzone długim studiowaniem zapachu, smaku i prezencji samego trunku. Zamiast jednak wrócić do najlepszego, mam już całą listę nowych piw do spróbowania, listę klasyków z gatunku "must-have" a niemal każdego dnia odkrywam nowe perełki do zdobycia. Nawet siebie nie podejrzewałem, że można za małe piwo dać 30-50zł i jeszcze być z tego dumnym, a po wypiciu usatysfakcjonowanym!

wtorek, 27 czerwca 2017

Founders - Dirty Bastard

Dirty Bastard z amerykańskiego Founders Brewing Company, to Scotch Ale (tudzież Wee Heavy) o zawartości alkoholu 8,5% obj. i goryczce 50 IBU. W składzie: woda, 7 rodzai słodu, chmiel, drożdże górnej fermentacji. Na ratebeer piwo ocenione na 97 punktów ogółem i 98 w stylu, co daje wysokie miejsce w Top 50. Data butelkowania: 05/10/2016.


Grawerowana butelka 355ml, brązowa, malowana etykieta z niepełnym info o parametrach i składzie piwa, firmowy kapsel. Obfita, drobna piana, trwała i ładnie zdobiąca szkło - wzorcowo to wygląda. Barwa ciemno miedziana, klarowna. W aromacie głównie karmel, orzech laskowy, toffi, irysy czy krówki, w tle odrobina ziół. W smaku półsłodkie, lekko szorstkie, generalnie to samo co w zapachu, w afterteasie minimalna ogniskowa wędzonka. Goryczka średnia do niskiej, tytoniowo herbaciana. W odbiorze nisko wysycone, gładkie, raczej rzadkie. Zgrabnie ukryty alkohol.


Dość zwykłe, nieco wodniste Scotch Ale, całkiem za to pijalne, ot codzienne piwo jako alternatywa do jasnych lub czarnych Ale...
Cena: 3,38€

7+/10 pkt





Zakupione w belgijskim w sklepie www.beergium.com

Browar:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz